sobota, 26 kwietnia 2014

Drogie Czytelniczki!
Wiem, że dawno nie pisałam. Zniknęłam ja i moja pisanina, ale już jestem. Energiczna, uśmiechnięta i ciesząca się każdym dniem. Postaram się nadrobić zaległości zarówno w pisaniu jak i odwiedzaniu Waszych blogów.
Cierpię ostatnio na bóle pleców, co uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie. Nie mogę się schylić, niczego podnieść ani zmienić pozycji do snu. A jak mam podnieść dziecko to łzy stają w oczach. Rwący ból powoduje, że nie mogę w pełni zająć się synem i domem. Kiedy mąż jest w pracy muszę sobie jakoś radzić. Lekko nie jest. Wszystko robię powolutku. Najgorsze jest to, że to wcale nie przechodzi. Mijają dni a tu żadnej poprawy. Zapiszę się na jakiś profesjonalny masaż, może będzie lepiej...
Dawid codziennie dostarcza nam radości i uśmiechu. Kiedy on się śmieje, moje serce tańczy. Nie ma złych dni, są same radosne. A to dzięki naszemu małemu szkrabowi. Śpi praktycznie całą noc a kiedy się budzi to gaworzy sobie. Kiedy się pojawiam nad jego łóżeczkiem prezentuje tzw. "zaciesz" czyli uśmiech pełną gębą. Wtedy bym go najchętniej pokryła deszczem całusów. Jak zaczyna się krzywić po kilku minutach znaczy to, że jest głodny. Powoli rozszerzam mu dietę. Kleik i kaszkę bananową ma już za sobą. Próbowałam z ugotowaną i startą marchewką ale coś mu nie podchodzi. Wypluwa wszystko. A jego minki są bezcenne! Niedługo spróbujemy z ziemniaczkiem. Ciekawi jesteśmy czy mu podejdzie ;-)








Umie już łapać się za stópki i zawsze patrzy na nie z takim zdziwieniem jakby odkrył jakiś nowy gatunek zwierza ;-) przy czym próbuje je do paszczy swojej wsadzić ale mu nie wychodzi. Nóżki za krótkie...

6 komentarzy:

  1. Jejku jaki on juz duzy chlopczyk, a jaki wesolutki :)
    Mam nadzieje ze bole plecow szybko mina, duzo wiec zdrowka zycze.
    Pozdrawiam- Iza

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie piszesz :) Masz do tego duzy dar, choc jak sadze, nie poparty wyksztalceniem w tym kierunku. A szkoda. Moze pomyslalabys o pisaniu krotkich opowiesci? Dobra kariera dla mamy :)
    Popatrz na taka Alice Munro, Kanadyjke z prowincji. Pisala tylko o swoim zakatku swiata i dostala w zeszlym roku nagrode Nobla. Kazdy gdzies kiedys zaczynal...
    (Kolezanka z Frankfurtu)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah kochany ten Wasz synek. Pamiętam jak mój Wojtuś zachwycał się jak złapał się za stópki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana...zajmij się plecami...wiem jak ból pleców potrafi dać kość...a dobry masaż może pomoże? warto, warto...
    A młody rozkoszny....:))) do schrupania :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Słotkie malenśtwa ja mam czworo I też mieszkam na emigracji.
    Zapraszam do mnie .
    http://wspomnieniazwysp.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń